01

Mój stan psychiczny znów leży. Pewien przewrót o dziwo nie w moim życiu wywołał kompletny mętlik w mojej głowie. Znowu czuję się jakbym nosiła w sobie dwie osobowości. Jedna z nich pragnie miłości i czuje się samotna, a druga przypomina jej o poprzednim zawodzie, o bólu po podwójnie złamanym sercu. Targają mną sprzeczne emocje. Z jednej strony chcę się zakochac, tak z wzajemnością. A z drugiej kaleczę się bolesnymi wspomnieniami. To taka forma ostrzeżenia przed miłością.

 

Jezu. Nie ogarniam tego burdelu w mojej głowie

 

Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości. Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć, nikomu pomagać. Taka samotność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od samego życia. Zamyka się w sobie.

Jan Twardowski

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*