04

Piątek
Komers. Fajnie było nie powiem. Choc trochę się zawiodłam i tak jak zwykle na imprezach towarzyszyło mi poczucie straty. Nie jestem towarzyska i nie umiem zawierac z ludźmi znajomości. Gdy widzę jak wspaniale inni potrafią się bawic z ledwo co poznanymi ludźmi czuję, że coś tracę. Czuję, że tracę jednyny czas w moim życiu gdy mogę usprawiedliwiac swoją głupotę.

Sobota
Dni mojego miasta :D. Litr wódki na 6. Uhuhu. Zajebiście. Najlepsza zabawa w całym moim życiu. Niektóre momenty mi co prawda umknęły i mam 22 ślady po ugryzieniach komarów ale warto było.

Niedziela
Dzisiejszy dzień jest porażką. Moja wczorajsza ekipa się częściowo wykruszyła w dodatku pożarłam się o reddsy z dziewczynami. Przyznaję, mam trudny charakter, jestem wredna, chamska i kieruję się tylko i wyłącznie własnym sumieniem. Potem po zmianie towarzystwa jedna kumpela zaczęła sobie gadac z nowopoznanum kolesiem a mój przyjaciel z nowopoznanymi laskami. W tym miejscu pokazała się moja niekomunikatywnośc – siedziałam jak kołek. Poszłam sobie, ot tak. Strasznie się teraz czuję, ale nie potrafię się zmienic.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

0 odpowiedzi na „04

  1. avatar wrobellka pisze:

    aż 22 ? ;> ja nawet nie liczę, ale w ten weekend – dokładniej w sobotę na dniach \\\”tego\\\” miasta (niekoniecznie tego samego;]) zostałam również nieźle pogryziona przez komary nawet na twarzy co mnie cholernie denerwuje..

    co do zawierania znajomości .. wiesz, musisz się czasem przełamać i nie myśleć tylko o sobie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*