55

Mam ferie. Skończył się semestr, ojciec zrobił mi awanturę o oceny. Wiem, że mogło byc nieco lepiej. Ale 4.4 to nie najgorsza średnia..
W niedzielę wyjeżdzam. W góry, uczyc się jeździc na nartach, co w praktyce oznacza: zrobic sobie krzywdę. Dziś jestem w domu całkiem sama. Rodzice pojechali do teatru. Pół dnia męczę zadanie na polski o średniowieczu. Niedługo przyjdzie do mnie przyjaciółka na nockę i oglądanie filmów. Szczerze to nie mam na to najmniejszej ochoty. Z bliżej nieokreślonych przyczyn chce mi się płakac. Zdaję sobie sprawę z dziwnych rzeczy. To przez te sny, które znów mnie męczą.

Pearl Jam – Man of a Hour

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*