67

Nie potrafię mówic prawdy. Kłamię już nawet po pijaku. Każda chwila, która mnie uszczęśliwia po jakimś czasie boli dwa razy bardziej niż cieszyła. Wydaje mi się, że jestem bardzo odważna, że życie nie ma mnie czym wystraszyc poza śmiercią bliskich. Ale chwilami zauważam u siebie ogromne ilości strachu skrytego pod dumą, którą pomyliłam z odwagą. Jestem zbyt dumna by przyznac, że mam problem, by przyznac się do słabości i poprosic o pomoc. Nie chcę nikomu pokazywac jak słaba jestem w rzeczywistości.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*