78

Staję na nogi, brak jego obecności w moim życiorysie nie jest już tak uporczywy. Samotnośc doskwiera mi ostatnio dośc mocno ale nie jest spersonalizowana i zdominowana przez jego osobę. Jakby zwykła jesienna chandra, pobudka smutku który pozostawał dotychczas uśpiony.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*