84

Zastanawiam się coraz bardziej czy to w czym trwam to właściwie szczęście, czy radość z rozmów z S. to właśnie to czego szukam. Czy powinnam zaryzykować i pojechać do niego na Sylwestra zamiast oglądać polsat? Nie wiem. Tracę pewność w stosunku do wszystkiego. Nie rozumiem dlaczego wszyscy walczą o nas bardziej niż ja sama. Jesteśmy narazie tylko historią, którą lubię sobie opowiadać, w którą chcę wierzyć, w której pokładam swoje naiwne nadzieje. Pomimo to przeraża mnie fakt, że mogę znów stracić kontrolę nad swoim sercem, że mogę je bezwiednie oddać nie zyskując w zamian nic prócz nieprzespanych nocy, boję się, że kolejny raz w kluczowym momencie coś się nie uda i stracę zaufanie do całego świata.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*