85

Jestem bardzo nieskomplikowaną istotą. Za bardzo ufam słowom nawet bez pewności, że są prawdziwe. Wystarczy, że znaczą coś wielkiego, coś co sobię cenię lub co mi schlebia. Tak jest teraz.. znajomi powiedzieli mi, że S się zaangażował w naszą znajomość. A ja w to wierzę naiwną nadzieją. A może to tylko niewinne kłamstwa? Wmawiane nam wzajemnie historie, w które chcemy wierzyć, i które chcemy sobie opowiadać? Jakby miały nam ‚pomóc’..
Ale za słowami nie biegną czyny, a zaangażowania nie popycha śmiałość..

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*