113

Czyszczę skrzynkę. Usuwam smsy od niego z ostatnich miesięcy. Właśnie dotarłam do lipca. Czytam to wszystko i na zmianę uśmiecham się do telefonu i smutnieję. I obie te reakcje z tego samego powodu – przez to, że byliśmy tak szczęśliwi.. wtedy chyba najbardziej. Te wakacje cholernie nas zbliżyły, to wtedy osiągnęliśmy to apogeum sielanki. Dopiero teraz z perspektywy czasu czytając niektóre wiadomości widzę ich prawdziwy sens, widzę jak byłam ślepa i jak powierzchownie podchodziłam do niektórych treści. Cholernie mi źle. W ostatnim czasie nie pamiętam już dnia, w którym nie płakałabym z jego powodu. Czuję się strasznie, jakby ktoś trzymał moje serce w garści i wyciskał z niego te wszystkie łzy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*