151

Nie panuję nad własnym umysłem. Wspomnienia rozrzedziły się kroplą czasu, nie umiem ich już przywoływać, nie umiem ich widzieć tak wyraźnie jak niegdyś. Nie potrafię ocenić czy ich nieczytelność brać za plus, czy minus. Nie wiem co dla mnie dobre.
Rujnuję swój budżet, daję się ogłupiać plastikowemu pieniądzu. Mam nowe obsesje. Coraz bardziej wszystko mi jedno, pozwalam już oczom zerkać w zakazanym kierunku, karząc je jednocześnie koniecznością znoszenia ciężaru odwzajemnionego spojrzenia.
I coraz czuję, że mam coraz mniej perfekcyjnych kawałków siebie – o ile w ogóle kiedykolwiek takowe posiadałam.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*