158

Sama już nie wiem co chcę tu napisać.
Jest mi po prostu smutno, smutno do granicy płaczu, ale nie umiem już płakać. Tkwi we mnie coś co mi na to nie pozwala, mrowienie kącików oczu zwiastujące łzy znika wraz z każdym mrugnięciem. Dusza mi uschła, nie umiem pragnąć niczego niematerialnego, nie umiem już o nic walczyć.
Coś we mnie umarło, a ja nawet nie zauważyłam kiedy, jak i dlaczego.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*