184

Jestem rozbita.
Kroczek po kroczku rozbijam tą skorupę lęku przed ludźmi, przed konfrontacją z nimi, przed ocenami tego kim jestem i jak wyglądam. Przełamuję się, wychodzę z domu i ze swojej strefy komfortu.
Koncert, karaoke, dyskoteka.
Tańce, alkohol, szaleńcze darcie mordy.
Mężczyźni, muzyka, dotyk.
Mega zwięzły skrót tego czym się ostatnio w weekendy zajmuję.
Powoli zapominałam o tym dziwnym uczuciu jakie żywiłam do chłopaka z pracy. Nie widujemy się w pracy już od miesiąca, nie myślę, nie poprawiam włosów trzęsącymi dłońmi. Co z oczu to z serca, jak to mówią..
Dziwiłam się sobie – i nadal się dziwię – że tak łatwo popadłam w fascynację kimś obcym, że dałam się zmanewrować i wciągnąć w sam środek dziwnej gry, że moja ciekawość dotycząca jego intencji była tak mocna.

A teraz jestem skonfudowana jeszcze bardziej. Impreza w piątkową noc przewróciła mnie na lewą stronę. Poznałam M, zaczarował mnie. Uwiódł swoją nieśmiałością, niebieską kraciastą koszulą, zapachem, delikatnością dłoni, niedogolonym policzkiem tuż obok mojego. Był słodki, pięknie mówił, całkiem nieźle tańczył. Urzekające, jego słowa jak miód na oschłe serce.
Wodził za mną wzrokiem, delikatnie obejmował talię, łagodnie ściskał dłonie, szybkim ruchem na odchodnym musnął ustami policzek. A jednak – dostałam kosza.
Chłopcze, dlaczego? Dlaczego mówiłeś tak pięknie? Dlaczego na propozycję ponownego spotkania powiedziałeś, że nie wiesz czy jeszcze kiedyś tam wpadniesz? Dlaczego mimo tylu przesłanek o zaangażowaniu nie pociągnąłeś tego dalej, prosząc o numer?
Dlaczego ja, zagubiona w sprzecznych sygnałach tak bardzo pragnę go z powrotem?
To mi się nie zdarza, rozdzierająca potrzeba kontaktu z drugim człowiekiem.
To mi się nie zdarza, by wodzić wokół faceta myślami przez dzień i noc, by szukać go na fejsie licząc na to, że i on mnie szuka.
To mi się nie zdarza, by odliczać dni do daty, w której może nastąpić nasze kolejne przypadkowe spotkanie.

To się nie zdarza, a jednak dzieje się właśnie teraz.
Błagam, niech on znów pojawi się w moim życiu..

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*