185

Patrzę od kilku godzin i biję się z myślami, czy napisać, czy wysłać uśmieszek, zadać pytanie. Czy postawić na bierność, pasywnie w gnębiącym oczekiwaniu obserwować brak reakcji.
Przecież wiem czego chcę. Dałam się po trosze złapać znów w tą siatkę. Bo wyobraźnia płata figle. Bo usta wciąż się zaciskają, bo ciarki tańczą pod skórą. Bo nie wiem dlaczego. Bo mam ochotę pierdolnąć chwilami wszystkim i wyjść na długi spacer. Bo zdarza mi się walczyć w tramwaju z wilgotnieniem powiek.
Bo w tym roku mam coraz więcej złych dni.
Ominęłam cieniutką granicę regularnego flirtu, by dotrzeć w fantazjach do miejsc, w których dawno mnie nie było.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*