187

Gdybym tylko miała w sobie wystarczająco dużo spontaniczności żeby realizować własne genialne pomysły, byłabym wówczas z pewnością szczęśliwsza. Gdybym w końcu zapamiętała, że to czego pragnę nie zawsze jest tym co mnie uszczęśliwi. Że prostota z jednej strony mnie pociąga, a z drugiej jest nudna i budzi tylko podejrzenia.
Muszę zdefiniować własne oczekiwania, dobitnie w każdym calu uzmysłowić sobie czego chcę w związku z tym w co się pakuję.
Projektuję w głowie całościowy scenariusz dla czegoś co może nie zaistnieć.
Naiwnie, bezmyślnie, całą sobą.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*