190

Mam słabość do posępnych spojrzeń. Przerażający, niepokojący pociąg do twarzy zarysowanych smutkiem, do rąk założonych ze zrezygnowaniem, do wszystkiego co jest trudne, skomplikowane i nieoczywiste.

Ostatnio coraz częściej zastanawiam się dlaczego robię to co robię, i tyczy się to wielu płaszczyzn życia. Dlaczego moje wybory są takie, a nie inne. Dlaczego nie mam sił stanąć w opozycji do tego co najprostsze?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*