199

„Niech to będzie każdy, tylko nie on”

Wyraz troski.
A dla mnie sygnał, że powoli zapada klamka, której istnienia nie planowałam.

Od początku moich studiów – a przecież to już trzeci rok – dotknęło mnie naprawdę mnóstwo facetów. Nie mówię tu o dotyku stricte fizycznym, dotknęli mojego życia.
Otarłam się o nich nawiązując mniej lub bardziej intensywne i zażyłe znajomości.
Pociągam nosem i zdaję sobie sprawę, że dla niektórych byłam warta uwagi, tak samo jak warta jest każda inna. Otrzymujesz męską atencję, przez wzgląd na bycie kobietą. Jakąkolwiek.
Mam tego dość. Chciałabym swoją osobą zasługiwać na uwagę, by chciano ze mną obcować przez wzgląd na to kim jestem. By być unikatem, sobą, a nie kimkolwiek.
Niech skończy się ta przypadkowość męskich wyborów.
Śmieciowe relacje, z których nic nie wynika, przelotne rozmowy przy kuflu piwa.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*