205

„Miłością jest, że ty jesteś tym nożem, którym ja grzebię w sobie” Franz Kafka

Grzebię w sobie, tylko czy to jest miłość?
Wczoraj zdaje się stuknęła nam miesięcznica, a przynajmniej on tak wycyrklował „nasz początek” – a niech mu i tak będzie – a ja tymczasem wciąż nie wiem co czuję.
Nie potrafię powiedzieć, że kocham i wziąć pełnej odpowiedzialności za te słowa.
Czy warto zatem bez pewności rzucić wyznanie w momencie do tego odpowiednim?

Podejrzewa to. Moment miał już miejsce, a ja rozedrgana od wina krążącego w żyłach, śmiałam się patrząc mu w oczy, po wtóre zastanawiając się czy jestem gotowa. Biłam się ze sobą bo był tak pięknie szczęśliwy, czy miałam więc prawo serwować mu niepewność?
Martwi mnie ten stan.
Nie pamiętam jak wyglądała tamta miłość, nie wiem czy kiedykolwiek wiedziałam co się kryje pod tą nazwą, chwilami natomiast zebrałabym wszystko to co określa jak się przy nim czuję i całą moją troskę i wrzuciła do worka z metką „kocham go”.

Nie pamiętam tego stanu, nie pamiętam uczuć, jedynym pewnikiem jest ich intensywność, przytłaczająca do tego stopnia, iż stanowiła dla mnie pewien fundament. To była szaleńczość łamana na miłość. Obecnie nie mam z czym złamać tej hipotetycznej miłości.

Nie planowałam tego. On miał być tylko moją fascynacją, takim maleńkim chaosem wynikającym z pijanej bliskości. Miał być chwilowym zaspokojeniem pragnienia życiowych turbulencji.

A on postanowił za mnie, zadecydował że będziemy razem.
Ale to nie tak, że nie czuję kompletnie nic, gdyż czuję naprawdę wiele.
Spokój dotyczący przyszłości, radość gdy jest obok, tęsknotę gdy go nie ma, troskę gdy marszczy czoło i magiczne coś co sprawia, że chcę go uszczęśliwiać na każdym kroku.
Czy to wystarczająco by zbiorczo nadać przydomek miłość?
Czy wyznanie byłoby hipokryzją, czy naznaczałoby to naszą relację jakąś skazą?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*