222

Powoli i fragmentarycznie ziszcza się moja największa obawa – samotność. Zostaję sama, w braku naocznego kontaktu z kimkolwiek, we własnym postępującym zgorzknieniu.
Wyobraźnia rysuje przede mną niedorzeczne scenariusze, głowa pulsuje od desperacji, niejednokrotnie zaciskam szczękę w niezdecydowaniu, w którą stronę pójść, wówczas gdy jednocześnie rozważam pozostanie w punkcie obecnym.
Rzeczywistość gna do przodu, wszyscy dokądś zmierzają – a ja w ogonie, we mgle, ze znakiem zapytania.
Obserwuję ten słodki etap wicia gniazdka, kompletowanie mebli, wizje wspólnej przestrzeni. Cieszę się. Mimowolnie na moje usta wpełza uśmiech zadowolenia, że wiedzie im się tak dobrze, że ludzie mi bliscy są szczęśliwi i razem budują kolejny rozdział tej sielanki.
Ale trochę jest mi też smutno, coś mnie chwilami szczypie pod mostkiem. Być może to zazdrość, że można być szczęśliwym w parze, że moje otoczenie prze do przodu wówczas gdy ja wciąż nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego, żebym w przyszłości bliższej lub dalszej miała kogoś do realizacji analogicznych przedsięwzięć. Bym miała okazję zaszyć się z kimś choćby na weekend, by leżąc w łóżku, opleciona ciepłym ramieniem oglądać filmy i urządzać przepychanki na poduszki. Nie widzę perspektyw bym miała kogo złapać za rękę idąc po zmroku romantycznie oświetloną ulicą. Nie lubię takich klimatów, nie jestem romantyczką, a jednak mam w sobie ten żal. Że nie dostaję kwiatów bez okazji, że nikt nie pyta czy deszcz zbyt mocno mnie nie zmoczył, że nie planuję wypadów do klimatycznych knajpek w zaułkach Kazimierza.

Czuję, że trochę gasnę, bo zniknął z niewiadomej przyczyny ten chłopiec, na rozmowach z którym kończyłam każdy dzień. Nie rozumiem tego, nie widzę przyczyny jego ewakuacji z mojego życia. Zaraz przekopię wszystkie wiadomości szukając powodów choćby najniedorzeczniejszych. I rozczulę się z bliskości jaką zbudowały nasze słowa.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*