223

Jestem rozczarowana, mocno rozczarowana.
Jest moją nieopowiedzianą historią, przedwcześnie zakończonym opowiadaniem.
Na powierzchnię myśli wypływają dawne urwane wątki, pojawiają się wątpliwości co do słuszności postępowań.
Wciąż jeszcze tworzę litanię, którą mogłabym krzyknąć o uwagę. Hm, gdyby miała poskutkować, to bez wahania zdarłabym sobie gardło.

Zastanawiam się gdzie znajduje się przyczyna mojej rezerwy, konfrontuję ze sobą okoliczne przypadki i wciąż plasuję się w roli dziwadła. Drążę ludzkie motywacje robienia „kogoś” z „kogokolwiek”, nie znajduję odpowiedzi na moje pytania, jedynie egoizm i strach przed samotnością cisną się na usta –  oczywistości, które są mi obce.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*