238

Oglądałam maleńkie płatki śniegu, które wirując spadają na wilgotny chodnik.
I wtedy przeszył mnie nagły dreszcz. Gwałtownie zdałam sobie sprawę, że chyba zawsze miałam w sobie nieuświadomione poczucie obowiązku ażeby odwzajemniać wszelkie pozytywne wibracje posłane w moim kierunku. Że to mam choć być może nie powinnam.
Deszcz znaków zapytania spadł mi na głowę, zbyt pochopne emocje oddaję w ripoście.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*