241

Od kilku dni nie ma godziny, w której nie myślałabym o tym, że chcę mieć jego twarz tuż przed swoją i zerwać z ciszą, która trwa od paru już dni.
Podrażniony mam umysł, priorytety nie układają się tak jak powinny.
Jestem głodna przyszłości, nowego semestru, kolejnych starć jakie przyjdzie mi stoczyć po drodze do inż. przed nazwiskiem. Na przekór temu wyjątkowo mało jem, choć zaskakująco dużo o jedzeniu myślę. Poplątane to wszystko.
Życie przechowuję na lepszy czas, w poczekalni.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*