242

Jeśli dookoła tak wiele kciuków zaciśniętych za moją sprawą i tak dużo wiary, to nie wolno mi samej zwątpić. Nie mogę złożyć broni, potargać wszystkiego co mam przed sobą i po prostu skapitulować. Nie mogę w zamian za morale oddać ludziom rozczarowania.
A wciąż udaje mi się zapominać, że stać mnie na wiele.
Musiałam tylko znów uświadomić sobie, że z ochotą sama wzięłam ciężary na barki.
Zdać sobie sprawę z głodu wiedzy, którego zaspokajania nie mogę się doczekać.
W obliczu powyższego, uznania jakim darzy mnie otoczenie i niedalekich planów, które posiadam od samego początku przygody – po prostu nie mogę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*