247

Jestem w tym miejscu gdzie wszystko wydaje się pasować do siebie nawzajem. W jego ręką w mojej, jego ramieniem wokół czuję, że wszystko jest właściwe.
Uświadamiam sobie ile dla mnie znaczy, jak bardzo chcę byśmy mogli być razem szczęśliwi, jak bardzo mocno zaangażowałam się w tą relację i jak bardzo chciałabym przepaść w niej głębiej i na dłużej.
To niesamowite, że rozpływam się z błahostek, że słowa są tak miękkie, że składają się w sensowne i niezwykle przyjemne ciągi. Przy nim wzdrygam się wielokrotnie bardziej niż kiedykolwiek, czuję że wypełnia moje luki.
I jest mi źle, że wciąż drżę z obaw. Chcę być wystarczająca, chcę być aż nadto.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*