248

Wczorajsza noc pozostanie w mojej głowie już na zawsze.
Nikt do tej pory nie był zdolny by przebić się przez moje obawy, nikt tak szybko nie oswoił mnie swoim dotykiem.
Próbuję to rozgryźć dlaczego. Czemu siła mojego pragnienia była tak wielka, dlaczego myśli uległy wyłączeniu i czyny wiodły prym?
Dlaczego tak łatwo było mi pozwolić sobie na szaleństwo, dlaczego tak niewiele trzymało mnie przed otwarciem się na kolejny jego etap?

I brakuje mi teraz tego wszystkiego co wypełniało ostatnie kilkanaście godzin.
Marznę bez ciepła jego skóry i wokół siebie wciąż szukam jego dużej dłoni.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*